wtorek, 23 lutego 2016

RATUJMY MALUCHY!

Jakiś czas temu sejm uchwalił, a prezydent podpisał ustawę o zmianie wieku rozpoczęcia obowiązku szkolnego. Uchwała ta cofała reformę, która przewidziała obowiązek szkolny dla 6 latków. Czy słusznie, czy nie, nie będę o tym teraz pisać, gdyż na temat 6 latków w szkole pisałam już wcześniej (sześciolatek w szkole  dwa miesiące w szkole Rozwój dziecka Sześciolatek w szkole (po pierwszej klasie) ) 

Cała ta zmiana niesie pewne problemy, z którymi borykają się rodzice dzieci w wieku przedszkolnym. Rodzice sześciolatków zastanawiają się, czy posłać dziecko do szkoły, czy zostawić w przedszkolu. Rodzice pozostałych roczników zastanawiają się, czy będzie miejsce dla ich dzieci.

Jak to wygląda w przedszkolu mojej córki?
Wcześniej przed reformą były 3 grupy: 3/4latki, 4/5latki, 5/6latki. W czasach sprzed reformy tylko kilkoro trzylatków miało miejsce w przedszkolu, gdyż pierwszeństwo miały starsze dzieci.
Obecnie są 3 grupy: 3 latki, 4 latki i 5 latki (czyli zerówka). Z rozmowy z rodzicami i nauczycielkami wiem, że troje dzieci idzie do szkoły (w tym moja Średnia). Pytanie: ile miejsc się zwolni dla nowych dzieci? Zostaje tylko mieć nadzieję, że może część rodziców zdecyduje się na zerówkę w budynku szkoły.

 Niestety ostatnio jest tendencja do demonizowania szkoły samej w sobie i rodzice walczą by dzieci tam się nie znalazły. Jednak zerówka w szkole to zerówka, a nie szkoła. Dzieci tam bawią się, śpiewają i trochę uczą się - tak jak to jest w zerówce w przedszkolu. Problemem jest to, że taka opieka trwa tylko 5h i nie zawiera posiłków. Jest to dobre rozwiązanie wtedy kiedy przynajmniej jedno z rodziców nie pracuje. Dodatkowym plusem jest to, że dziecko uczęszcza tam bezpłatnie, bo to są godziny gwarantowane i obowiązkowe.

Zamieszanie się zrobiło. Rodzice walczą, rządzący chcą się podlizać opinii publicznej. Wszystko dla pseudodobra naszych dzieci. A ja się pytam, gdzie w tym wszystkim jest dobro naszych dzieci?
- kolejna zmiana to kolejny chaos i wielka niewiadoma
- podenerwowanie rodziców, niepewność odbijają się na dzieciach
- 3 latki tracą miejsca w przedszkolu
- demonizacja szkoły - dzieci myślą, że to coś złego

Jakie pytania powinien zadać sobie rodzic wybierając szkołę lub przedszkole dla 6 latka:
- co potrafi moje dziecko?
- jak przebiega jego rozwój?
- co osiągnie dzięki pozostaniu w przedszkolu?
- co osiągnie dzięki pójściu do szkoły?
- czy pozostanie w przedszkolu rozwinie dziecko czy rozleniwi?
- czy puszczenie do szkoły będzie to wyzwanie, które rozwinie dziecko, czy będzie zbyt duże?

Co powinniśmy zrobić?
- nie dać ponieść się emocjom! Dzieci oczekują od nas pewności, ale także wsparcia w trudnych chwilach. (WSPARCIA, a nie oddalania problemów o rok).
- ratujmy maluchy przed brakiem miejsca w przedszkolu.
- ratujmy starszaki przed pejoratywnym znaczeniem szkoły.


Jeśli zdecydujesz się o pozostawieniu dziecka w przedszkolu nie rób tego ze względu na to, że szkoła to zło i dzieci siedzą w ławkach i nauczyciele znęcają się nad nimi zadając zadania domowe (mam wrażenie, że tak wielu rodziców spostrzega szkołę - co obecnie jest nieprawdą). Zrób to dlatego, że uważasz, że rozwój dziecka jest jeszcze niedostateczny i potrzebuje jeszcze roku na uzupełnienie braków.
Jeśli zdecydujesz się na puszczenie dziecka do pierwszej klasy - bądź przygotowany, że dziecko będzie oczekiwało od Ciebie wsparcia. Nie myśl wtedy, że popełniliście błąd, lecz razem pokonujcie pewne trudności, naucz dziecko radzenia sobie w stresowych sytuacjach - przyda to się jemu w przyszłości.