poniedziałek, 28 września 2015

Dziecko do żłobka?

Nadszedł czas powrotu do pracy na etat. W związku z tym trzeba było pomyśleć o opiece dla dziecka. Jest wiele form opieki: opiekunka, klubiki, żłobki itp. Każdy wybiera to co mu bardziej odpowiada.

Dlaczego wybrałam żłobek?
- kontakt z dziećmi - rozwój społeczny. Dziecko, które ma rok faktycznie ma jeszcze czas na rozwój społeczny, nie musimy je na siłę socjalizować. Jednak nie oznacza to, że nie możemy tego robić. Najmłodsza lubi i lgnie do dzieci czy to młodszych czy to starszych.
- żłobki są kontrolowane - każda placówka musi spełniać pewne wymagania: lokalowe, sanitarne, merytoryczne. Ciężko skontrolować co opiekunka robi gdy nas nie ma.
- opinia innych mam na temat konkretnego żłobka, przedszkola. - Najmłodsza poszła do grupy żłobkowej w przedszkolu, do którego uczęszcza Średnia. Wiem czego się spodziewać, miałam możliwość obserwowania żłobka i rozmawiania z mami.
- i bardzo ważna kwestia - finansowa.

Pierwszy miesiąc żłobka już za nami. Na szczęście Najmłodsza szybko zaaklimatyzowała się. Nie było płaczu, lamentu. Pójście do żłobka było dla niej czymś naturalnym, ale i ciekawym. Nie raz odprowadzałyśmy razem Średnią. Znała budynek, widziała panie. Nie było strachu, że mama nie wróci, bo mama zawsze wraca :)

Jak pomóc dziecku w zaaklimatyzowaniu się w nowym miejscu?
Nie ma złotego środka. Każde dziecko jest inne i każde ma inną wrażliwość. Najważniejsze jest to, żeby dziecka nie oszukiwać. Nawet jeśli wydaje nam się, że dziecko jest małe, nie rozumie i nie pamięta, to mówmy wszystko zgodnie z prawdą. "Pobawisz się z dziećmi, a ja wrócę po podwieczorku". Dotrzymuj słowa. Dziecko szybciej zaczyna rozumieć niż mówić. Będzie na Nas czekać. Super sprawą są dni adaptacyjne, kiedy jest możliwość bycia razem z dzieckiem w nowym miejscu. Dziecko ma wtedy możliwość poznania nowego otoczenia, nowych osób bez stresu jakim jest rozstanie z mamą. Łatwiej jest potem zostać dziecku bez rodziców w znanym już miejscu.