piątek, 8 maja 2015

Żywienie niemowląt

Jak karmić niemowlaka? To nie będzie post w żaden sposób ekspercki. Nie jestem ani pediatrą, ani dietetykiem. Podzielę się z wami swoim podejściem do tego tematu jako matka trójki dzieci.

Najlepszym pokarmem dla najmłodszych dzieci jest oczywiście mleko matki. Myślę, że co do tego twierdzenia nikt nie ma wątpliwości. Przez kilka pierwszych miesięcy mleko kobiece w zupełności wystarcza naszym maluszkom.

Jak długo podawać tylko i wyłącznie mleko?
Opinie na ten temat ostatnio się zmieniły. Jak urodziłam najstarszą córkę zalecano wprowadzać dodatkowe posiłki około 5 miesiąca (przy karmieniu mlekiem modyfikowanym nawet po 4 miesiącu). Obecnie wytyczne pediatryczne zalecają karmienie wyłącznie piersią do końca 6mż. Tak, to znaczy, że przez pół roku nie musimy wprowadzać niemowlakowi innych pokarmów. Przy karmieniu piersią (kp) nie potrzeba podawać dziecku wody, ani tym bardziej innych napojów - nawet w trakcie upałów. Mleko mamy zaspokaja głód jak i pragnienie.

Kiedy zacząć wprowadzać pierwsze pokarmy?
Wg wytycznych po skończeniu 6mż. Jednak uważam, że nie musimy sztywno trzymać się tej granicy. Obserwujmy. Gotowe dziecko będzie bacznie śledziło to co my jemy, będzie bardzo chciało spróbować tego co my. Uważam, że można dziecku dać spróbować pojedyncze produkty zanim skończy pół roku. Oczywiście nie mają to być wielkie posiłki, lecz odrobina czegoś, np pół łyżeczki startego jabłka, czy marchewki. Z wprowadzeniem typowych posiłków poczekałabym do 6 miesięcy. Oczywiście nie musi to być sztywna granica - może być to spokojnie kilka dni wcześniej lub później - obserwuj dziecko, ono pokaże kiedy jest gotowe.

Jak wprowadzać pokarmy?
Powoli i na spokojnie. Zaczynajmy od najmniej alergizujących produktów, np ziemniaka, jabłka, czy marchewki. Powoli możemy także wprowadzać kaszki - np ryżową lub manną. Na początku wprowadzanie nowego produktu powinno być co tydzień - tak mówią wszelkie poradniki i wytyczne. Ja nie trzymałam się nigdy kurczowo tego terminu. Często wprowadzałam nowości po 5, a nawet po 3 dniach. Najważniejsze jest to, aby zwracać uwagę co nowego podajemy, aby móc wycofać to, gdy coś uczuli. Warto pamiętać, że uczulenie może nie wystąpić po pierwszym podaniu, a dopiero po kolejnym. Jeśli wprowadzamy szybko nowe produkty - to przy wystąpieniu alergii musimy się tak naprawdę cofnąć o kilka rzeczy wcześniej, aby móc wykluczyć alergen.

Karmienie łyżeczką czy BLW?
Osobiście karmiąc moje dzieci łączę obie te metody, Postaram się wytłumaczyć co mną kieruje:
Zalety karmienia łyżeczką:
- prawidłowy rozwój aparatu mowy
- mamy większą pewność, że dziecko się najadło
- jest czyściej dookoła,
Wady karmienia łyżeczką:
- mała samodzielność dziecka
- brak zalet BLW.
Zalety BLW:
- dziecko poznaje konsystencję różnych produktów, rozwija zmysły
- rozwój motoryki małej
- dziecko uczy się samodzielności
Wady BLW:
- straszny bałagan dookoła
- dziecko nie zjada określonych produktów tylko to co przypadkiem trafi do buzi
- dziecko traktuje jedzenie jako kolejną "zabawkę", którą trzeba poznać, a nie sposób na zaspokojenie głodu się.
- brak rozwoju żucia, które jest ważne przy rozwoju mowy.

Czy tylko przy BLW dziecko może decydować ile zje? Nic bardziej mylnego. Często karmię dzieci łyżeczką, jednak gdy widzę, że córka obraca się, zaczyna marudzić, wtedy wiem, że już nie chce. Czekam chwilę i próbuję jeszcze raz, gdy dalej nie chce - kończymy posiłek. Nigdy z żadną córką nie bawiłam się w "leci samolocik". Jak mawiał mój tata: "Nie chce, niech nie .. je". Podając posiłek w ten sposób wiem, ile zjadło i wiem, że się najadło. Niestety przy metodzie BLW trudno powiedzieć czy dziecko cokolwiek zjadło, czy najadło się, czy tylko znudziło się siedzeniem w krzesełku.
Kaszkę podaję dziecku łyżeczka - tak jak i zupkę. Owoce podaję zazwyczaj do rączki w kawałku. Obiad często dostaje córka zgodnie z metadą BLW.
Dlaczego łączę te metody?
- karmiąc łyżeczką wraz z rozwojem dziecka zmieniam rozdrobnienie potraw - czyli papki są tylko na początku. Gdy dziecko je, ćwiczy mięśnie twarzy, które są potem potrzebne w artykulacji głosek. Dzieci, które za długo jadły papki, albo tym bardziej samo mleko mają często wady wymowy. (skoro dziecko nie wiele zje (lub w ogóle) posiłku stałego - dostanie mleko, aby zaspokoić głód)
- metoda BLW sprzyja rozwojowi małej motoryki. Zmusza do wykonywania drobnych i dokładnych czynności.
- karmiąc łyżeczką - łatwo przejść do nauki samodzielnego posługiwania się sztućcami - "przecież tak wszyscy jedzą i ja tak samo jem"


Co powinno pić dziecko?
Jeśli karmimy piersią to przez 6 miesięcy tylko i wyłącznie mleko matki. Przy karmieniu mlekiem modyfikowanym można, szczególnie w upalne dni poić wodą.
Przy rozszerzaniu diety podajemy dzieciom także soki. Warto pamiętać, że ma to być dodatek, a nie główny napój. Warto od początku uczyć dziecko picia wody. Jakoś nie chce mi się uwierzyć, że dziecko "nie chce wody" - jak to wiele mam próbuje tłumaczyć. Moje córeczki zawsze dostawały wodę i czasami sok i nigdy nie miały z tym problemów. Najważniejsze jest to, że sok ma być właśnie czasami - lepiej owoce podać w formie surowej. Gdy dziecko ma do wyboru sok lub wodę - oczywiście, że wybierze słodszy napój. Ale po co dawać mu wybór - czy dziecko wie co jest zdrowe? Ono wie tylko, co jest smaczne.

Jak przygotować posiłek dziecku?
Pierwsze posiłki powinny mieć konsystencję papki. Dziecko 6 miesięczne często jeszcze nie ma ani jednego ząbka, więc może mieć problem z pogryzieniem. W miarę jak dziecko rośnie powinno się zmieniać stopień rozdrobnienia na coraz mniejszy. Trzeba jednak pamiętać, aby potrawy były dosyć miękkie, aby dziecko mogło je zmiażdżyć dziąsłami. Dziecko zanim skończy rok zazwyczaj jeszcze nie ma trzonowców, więc nie ma czym gryźć w trakcie przeżuwania. 
A jak gotować?Najlepszymi i najzdrowszymi sposobami na gotowanie dla niemowlaka jest gotowanie na parze i duszenie. Można także normalnie gotować w wodzie i piec. Unikajmy jednak smażenia - ono sprawia, że potrawy są ciężkostrawne i może boleć brzuszek naszego maleństwa.
Przyprawy? Można dodawać je śmiało dopóki są to zioła czy czosnek. Unikamy przypraw takie jak sól i pieprz. To ważne, aby potrawy dziecka były delikatne i łagodne. Niemowlaki mają jeszcze wiele czasu, aby spróbować bardziej wyrazistych smaków. Dodatkowo sól negatywnie wpływa na nerki i możemy zafundować niewydolność nerek czy nadciśnienie tętnicze jak będą młodymi dorosłymi. 

Gdy przygotowuję nam obiad to wszystko dzielę na dwie części. Jedną doprawiam i robię normalnie, a drugą - zdecydowanie mniejszą - gotuję lub duszę dla Najmłodszej. W związku z tym robię to samo, ale "na dwa garnki". Córka je to co my, ale ugotowane i doprawione pod siebie.