poniedziałek, 18 maja 2015

Nie róbmy z siebie i z naszych dzieci idiotów!

Nie róbmy z siebie i z naszych dzieci idiotów i weźmy je na wybory!

Słowo idiota ma w naszym języku pejoratywne znaczenie. Jest to osoba niemyśląca lub o niskim ilorazie inteligencji. Nikt z nas nie chce być idiotą. 

Dlaczego posłużyłam się tym słowem w tytule posta?
Warto zwrócić uwagę na etymologię słowa idiota. Słowo to pochodzi z języka greckiego. Idiotes to osoba, która nie uczestniczy w sprawach publicznych, a skupia się wyłącznie na sprawach prywatnych. Przymiotnik idios oznacza "własny, prywatny, osobny"

Czy te znaczenia można jakoś połączyć? Uważam, że tak.
Skoro mądry człowiek myśli to wie, że warto uczestniczyć w życiu publicznym, nawet w tym najmniejszym stopniu. Nikt nie każe wszystkim zostać politykami. Jednak mamy prawo raz na kilka lat oddać swój głos na tego kto ma nami rządzić. Warto wykorzystać tą możliwość.
Nie raz słyszę "nie ma na kogo głosować", "i tak nic to nie zmieni". Uważam, że jest to najłatwiejsze wyjście, nie wymagające wysiłku umysłowego - czyli niestety typowe dla osoby o obniżonych możliwościach intelektualnych. Nigdy, przenigdy, na żadnych wyborach nie będzie idealnego kandydata, bo nie ma idealnego człowieka. Każdy ma swoje wady i zalety. Myślący człowiek potrafi zainteresować się tym i zdecydować, który kandydat bardziej mu pasuje. 
Często zdarza się tak, że różnica w poparciu kandydatów jest niewielka. Ciekawe czy wyniki wyborów byłby inne, gdyby więcej osób by poszło. Na kogo zagłosowałyby te osoby, które nie poszły? Może los naszego kraju byłby całkiem inny? Jakie wyniki by były jakby poszło o 1% osób więcej, a jakie gdyby poszło o 30% więcej - pewnie różnice mogłyby być znaczące. Niestety tego już się nie dowiemy.

Wzywam ludzi o prawidłowych możliwościach intelektualnych do wzięcia udziału w wyborach. Dajmy swoim dzieciom dobry przykład i zagłosujmy razem. Niech w przyszłości zostaną mądrymi ludźmi, którym nieobce są sprawy naszego kraju.


PS. Nie chcę tym postem nikogo obrazić. Głęboko wierzę, że moi czytelnicy to osoby myślące.

PS. Nie powiem na kogo macie głosować - sami pomyślcie komu bardziej można zaufać, czyje poglądy nie zaszkodzą Polsce.