sobota, 23 maja 2015

Jak dużo wiemy o chorobach, z którymi może zetknąć się nasze dziecko?

Dawniej chorego człowieka wysyłano do szamana, znachora, kapłana. Potem pojawili się pierwsi lekarze, do których zgłaszali się ludzie chorzy. A dzisiaj jak jest??

W dobie internetu wiele informacji można uzyskać korzystając z sieci. Jest wiele stron i portali o charakterze poradników. Korzystamy także z różnych grup, for, czy nawet blogów, aby odnaleźć odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Czasem są to błahe sprawy: jak "co na obiad", czy "gdzie kupić ubranka". Jednak często w internecie szukamy informacji także dotyczących zdrowia naszego i naszych dzieci.
Według badań (Gemius 2009 i 2014) wynika, że internet to ważne źródło informacji, jednak Polki nie do końca ufają temu medium. Lubimy korzystać z różnych grup czy for o charakterze wsparcia, jednak zazwyczaj nie traktujemy ich jako wyroczni. Najczęściej udajemy się po poradę do lekarza. Jest to dobry sygnał, jednak...
Niestety da się zauważyć, że autorytet lekarzy w naszym kraju upada. Stopień zaufania do tej grupy zawodowej w Polsce jest jednym z najniższych w Europie. Dlaczego tak jest? Trudno powiedzieć - może lubimy być mądrzejsi. Część internautów podważa wiedzę lekarską, próbując namówić na własne sposoby dbania o zdrowie.
Często spotykamy się z wpisami na forum czy grupach o różnych metodach leczniczych. Opisujące je osoby zachwalają je i obiecują ogromną skuteczność. Nie raz te metody są dosyć kosztowne - ale przecież dla zdrowia dziecka rodzice są w stanie wydać majątek. Mówi się często o niekompetencji lekarzy, o braku wiedzy. Każdy ma swój pogląd na zdrowie i chce mieć je w swoich rękach. Korzystając z internetu warto przesiewać wszystkie wiadomości przez filtr swojej wiedzy i wiarygodności, gdyż w internecie można zamieścić i powiedzieć wszystko - nawet największą bzdurę.

Jednym z aspektów dotyczących zdrowia jest temat szczepień. Coraz częściej i pewniej słyszy się hasła o szkodliwości szczepień. Coraz więcej ruchów, stron, grup, for odradza szczepienie dzieci. Powołują się na "własną świadomą decyzję", na strach przed działaniami niepożądanymi. W 2010 przeprowadzono badanie na temat pozyskiwania informacji przez rodziców na temat szczepień. Wykazały one, że dla 86% ankietowanych głównych źródłem informacji jest lekarz POZ. Media takie jak prasa, czy internet były podawane w 66%. Tylko dla 4% ankietowanych informacje zawarte w internecie były rzetelne. W związku z tym, czy możemy powiedzieć, że wiemy wszystko?

Ile tak naprawdę wiemy o zdrowiu naszych dzieci? Jaka wiedza jest nam potrzebna do stwierdzenia co dla naszego dziecka jest potrzebne?

Zachęcam do sprawdzenia się w quizie: Jak dużo wiesz na temat chorób, z którymi może zatknąć się Twoja pociecha?
To dziesięć pytań dotyczących zdrowia naszych dzieci. Od razu mówię - nie są to pytania o szczepienia, a o różne sfery zdrowia.

ps. podzielcie się ile zdobyliście punktów :)