wtorek, 23 grudnia 2014

Jak w Święta zadbać o rozwój naszych pociech

Święta już tuż tuż. Biegamy, walczymy, staramy się, aby ten w ten czas wszystko było na tip-top. Sprzątamy, szykujemy potrawy, pieczemy ciasta, zapraszamy gości. W całej tej gonitwie nie możemy jednak zapomnieć o najmłodszych, dla nich jest to także ważny czas. Niech nie kojarzy się z ciągłym napięciem i sprzątaniem, a raczej z domową, radosną atmosferą.
Przy okazji Świąt możemy zadbać o rozwój naszych dzieci - dla nich to super zabawa, a my wiemy swoje. Nauczmy je, że Boże Narodzenie to nie tylko Mikołaj i prezenty


1. Rozwój duchowy - jeśli jesteśmy Katolikami to nie możemy zapomnieć o istocie tego Święta. Moje dziewczyny mówią: "Boże Narodzenie to urodziny Pana Jezusa", a co to za urodziny bez jubilata? Wytłumaczmy dzieciom o co tak naprawdę chodzi w te Święta. Zabierzmy je do Kościoła, pokażmy szopkę, nauczmy kolęd. W czasie Świąt to to musi być najważniejsze. 
2. Nauka polskich tradycji - jak powinna wyglądać Wieczerza Wigilijna? Jakie są potrawy? Dlaczego dzielimy się opłatkiem? Tego wszystkiego dzieci powinny nauczyć się od nas.
3. Nauka dobrych manier - Jak składać życzenia? Czy wystarczy samo "Wesołych Świąt"? Dajmy dziecku dobry wzór do naśladowania - bądźmy życzliwi i uśmiechnięci. 
Jak usiąść przy wspólnym stole? Gdzie dać nóż, a gdzie widelec? Warto, żeby dzieci uczestniczyły w przygotowywaniu stołu.
4. Rozwój estetyczny - Święta to także wystrój świąteczny. Ubieramy choinkę, stroimy mieszkania. Zaangażujmy do tych czynności dzieci. Nie wyjdzie? Zrobią inaczej niż my? Trudno. Możemy wytłumaczyć, że może będzie lepiej tak a nie inaczej. Najważniejsze, że to dzieci same, lub prawie same zrobiły. Takie ćwiczenia będą rozwijały zmysł estetyki u dzieci.
Najstarsza zrobiła samodzielnie stroik, nakleiła dekoracje na okna. Średnia ze Starszą ubrały choinkę.
5. Rozwój manualny - tradycyjnie na Wigilię robimy ciasta, pierniki, pierogi. Niech dzieciaczki włączą się w te przygotowania. Nie traktujmy ich jako intruzów, niech bawią się ciastem. Najstarsza miała za zadanie zrobienie pierników - oczywiście ja nadzorowałam, pomagałam, ale córka jest dumna, że sama je zrobiła. Musiała wyrobić ciasto, musiała rozwałkować, wykroić ciastka, a nawet ulepić własny kształt. Średnia włączyła się w wycinanie pierników. A pierogi? Starsza już nauczona - ładnie lepi pierogi, a Średnia dostała kawałek ciasta i bawiła się nim jak plasteliną. 
Dlaczego to jest ważne? Manewrowanie ciastem to jak zabawa plasteliną - bardzo dobrze wpływa na rozwój manualny dziecka, łatwiej będzie dziecku wykonywać inne czynności - jak np pisanie. A do tego pierniki i pierogi zrobione samodzielnie dużo lepiej smakują.

A co na to Najmłodsza? Ona bacznie obserwuje wszystko co się dzieje. To jej pierwsze Święta. Przyglądała się jak dziewczyny stroją choinkę, robiła wielkie oczy jak uczyłyśmy się kolęd. Za rok pewnie włączy się w przygotowania i będzie rozrabiać przy cieście na pierniki czy pierogi. 




Życzę wam wszystkim, aby Święta Bożego Narodzenia spędzone były w miłej, rodzinnej atmosferze. Niech Dzieciątko Jezus obdarzy Was szczęściem, radością i zdrowiem. Niech marzenia się spełniają. 


WESOŁYCH ŚWIĄT !!