czwartek, 15 maja 2014

Czy dzidzia będzie ładniejsza ode mnie?

Czyli czego dzieci boją się wraz z nadejściem nowego członka rodziny. 



Pojawienie się nowego członka rodziny jest w pewien sposób zagrożeniem dla starszych dzieci. Wiele pytań jest z tym związanych. Co dalej będzie? 
Starsza już raz to przeżywała, więc nie dziwię się że i teraz się tego boi. Młodsza była wcześniakiem i niestety musiałam zostać z nią na dwa tygodnie w szpitalu. Starsza córcia niczego się nie spodziewała po prostu, pewnego dnia, zniknęłam. Szpital, w którym leżałam był oddalony o 25km od domu i w tym czasie była paskudna zima, nie było jak dojechać. Zostałam sama z Młodszą, a Starsza została z tatą i babcią. Raz udało jej się przyjechać do mnie. To długi czas jak dla tak małego dziecka (miała wtedy 2 lata i 3 miesiące). 
Cały czas w głowie pojawiało się pytanie co zrobić, żeby nie czuła się odrzucona i zazdrosna. 
Wymyśliłam wtedy, że najlepszym rozwiązaniem będzie niespodzianka - tak samo jak nagle zniknęła, tak samo nagle się pojawię. Gdy mąż odbierał mnie i Młodszą ze szpitala Starsza była w żłobku. Podjechaliśmy potem pod żłobek i to ja sama poszłam ją odebrać. Radość była ogromna. Dopiero po przywitaniu i uściskach opowiedziałam jej, że w samochodzie czeka na nią siostrzyczka.
W domu problemem było pogodzenie czasu między jedną a drugą córką. Każda musi być ważna, każda musi być przytulona, z każdą trzeba się pobawić. Częstym błędem młodych rodziców jest odstawienie starszego dziecka na drugi plan. Dobrym sposobem było angażowanie Starszej w opiekę nad Młodszą. Starsza podawała pieluszki, butelkę, głaskała, śpiewała Młodszej. Była chwalona i czuła się ważna. I myślę, że o to właśnie chodzi.
Trzecia ciąża to kolejny trudny etap w życiu naszej rodziny. To duży stres dla dzieci. Okazuje się, że najbardziej przeżywa to starsza córa.
Młodsza na ten moment jest przede wszystkim podekscytowana tym, że będzie Starszą Siostrą i jest z tego bardzo dumna. Jedyną rzeczą, której się boi jest to, że dzidzia może zabierać jej zabawki.
Jednak ze Starszą jest większy problem. Wszak nie pamięta zdarzeń z czasu jak Młodsza była dzidzią, jednak z obserwacji jej wynika, że podświadomie czuje się zagrożona.
Problem zaczął się nagle. Gdy odprowadzałam ją do zerówki zaczęła płakać przy rozstaniu. Było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem, gdyż nigdy do tej pory nie było większych problemów z zostawaniem w przedszkolu. Zdarzyło się to kilka razy, jednak myślałam wtedy, że to przez moje ostatnie wyjazdy na kurs - bo czasowo to się zgadzało. Jednak Starsza wygadała się swojej cioci w czasie luźnej rozmowy "nie lubię dzidzi", "nie chcę dzidzi". Dało nam to do myślenia. Tak, ona czuje się zagrożona, wie, że mama będzie musiała podzielić swój czas na trójkę dzieci. Babci opowiadała, że boi się, oprócz braku mamy, tego, że dzidzia będzie od niej ładniejsza. Nam długo nie chciała mówić o tym, jakby nie chciała robić nam przykrości. Jednak musieliśmy z nią porozmawiać, pociągnęliśmy ją "za język", utwierdziliśmy ją w przekonaniu, że bardzo ją kochamy i nie ma się czego obawiać. Na pewno będzie mama musiała swój czas poświęcić dzidzi, ale zrobi wszystko, żeby mieć go też dla Starszej. Na pewien czas to pomogło, jednak taka rozmowa musi być co jakiś czas powtarzana. Starsza się boi, że mama może znowu zniknąć na jakiś czas. U nas problem płakania w czasie rozstania z mamą wraca co jakiś czas. Ostatnio wyznała, że boi się, że jak ona będzie w zerówce to mama wtedy pojedzie do szpitala. Za każdym razem trzeba z nią rozmawiać i jakoś to pomaga. Na szczęście problem jest tylko w momencie rozstania, potem w przedszkolu bawi się dobrze.

O czym pamiętać w rozmowie z dzieckiem na temat nowego członka rodziny?
- nie oszukujmy dziecka, że nic się nie zmieni.
- wyjaśnijmy kiedy i jak się zmieni życie rodziny
- często zapewniajmy o naszej miłości
- nie używajmy wymówki "bo dzidzia"
- dajmy głos w wyborze imienia
- często rozmawiajmy na temat dzidzi, ale niech całe życie nie toczy się tylko i wyłącznie na przygotowaniach na przyjście maleństwa

O czym pamiętać gdy pojawi się nowy członek rodziny?
- nie odstawiajmy starszych dzieci na drugi plan
- dajmy poczuć dzieciom, że są ważne i doceniane
- pozwólmy dzieciom wykonywać drobne czynności przy dzidzi
- ważniejsze jest znalezienie chwili dla każdego dziecka niż obowiązki domowe
- nie używajmy wymówki "bo dzidzia"
- razem z dzidzią możemy podziwiać dzieła sztuki starszych dzieci.
- dzidzia może także uczestniczyć w naszych zabawach, chociażby jako obserwator.


Co to są zaburzenia związane z rywalizacją w rodzeństwie? (na podstawie Psychiatria Dzieci i Młodzieży prof. Namysłowska)
- najczęściej rozpoczynają się w pierwszym miesiącu życia młodszego rodzeństwa (mogą pojawić się do 6mż młodszego rodzeństwa)
- dominującym objawem jest rywalizacja i zazdrość przejawiająca się współzawodnictwem o zainteresowanie i uczucia rodziców
- w cięższych przypadkach mamy do czynienia z otwartą wrogością wobec rodzeństwa. Dzieci bywają złośliwe, podrywają pozycję brata lub siostry, a nawet mogą wyrządzać fizyczne urazy.
- może pojawić się regresja z utratą wcześniej nabytych umiejętności
- dziecko dąży do naśladowania młodszego rodzeństwa w takich czynnościach, które są źródłem zainteresowania rodziców, np karmienie
- dzieci mogą uwsteczniać charakter swoich zabaw, dostosowując się do poziomu młodszego rodzeństwa.
- często pojawiają się zachowania konfrontacyjne i opozycyjne wobec rodziców, które manifestują się napadami złości, dysforii z lękiem.
Dlaczego tak jest?
- narodziny drugiego dziecka jest wydarzeniem traumatycznym, gdyż musi się ono pogodzić z sytuacją, w której musi podzielić się miłością i czułością rodziców.
- dziecko odrzuca noworodka, zachowuje się wobec niego agresywnie, wrogo, czasami myśli o jego usunięciu
- rodzice oczekują przyjęcia z miłością młodszego rodzeństwa, co może w pierworodnym wytwarzać poczucie winy, ponieważ nie chce utracić rodzicielskiej miłości.
Co robić?
- wpływ na to jak ułożą się relacje między rodzeństwem mają przede wszystkim rodzice. Jeżeli będą preferować jedno z dzieci, porównywać w sposób jawny lub ukryty, przyczynią się do rozwoju rywalizacji
- w ciężkich przypadkach konieczna jest terapia rodzinna jak i psychoedukacja rodziców
- niektóre dzieci wymagają indywidualnej interwencji terapuetycznej
- w wybitnie nasilonych przypadkach można stosować farmakoterapie