czwartek, 19 czerwca 2014

Bezstresowe wychowanie, czy karcenie? A może coś po środku?

czyli jak nie dopuścić, żeby dziecko wlazło nam na głowę, a prokuratura nie czepiała się o znęcanie się nad dzieckiem. 



Mam dwie córki, których temperament i zachowanie jest inne. Trudno przy obu stosować tą samą metodę wychowawczą, bo co innego na nie działa. Nie ukrywam, że Starsza ma łagodniejszy charakter i dużo prostsze jest wychowanie tej dziewczynki. Młodsza jest strasznie uparta i ciężko z nią współpracować, gdy ona wymyśli sobie coś innego.
Dzisiejsza sytuacja: "dziewczynki pościelcie łóżko". Starsza poszła bez gadania, a Młodsza mówi "nie". I co teraz?  Co zrobić, żeby dziecko posłuchało? Zwolennicy twardej ręki zasugerują klapsa, zwolennicy bezstresowego wychowania pozwolą dziecku zrobić co chce. Jakbym dziecku pozwoliła nie wykonać polecenia było by to niesprawiedliwe wobec drugiej córki. A klapsy w każdej drobnej sytuacji też nie są właściwe. Pytanie nasuwa się - to co zrobić, żeby złożyła łóżko? Starsza zrobiła część i mogła zająć się inną czynnością, a Młodsza miała dokończyć. Ale Młodsza miała swoje zdanie "nie" i położyła się na podłodze. Trzeba było się wykazać się konsekwencją, więc dopóki nie zrobiła tego o co prosimy nie mogła nic innego zrobić? A co w sytuacji, gdy się spieszymy? Dziecko nie chciało ubrać butów, uparło się - nie i koniec. Ubierać mu buty samemu - to też nie jest dobry pomysł, bo w każdej sytuacji będzie wymagało od nas wyręczania go. My pozwoliliśmy naszemu dziecku iść na boso. Nie, nie chodziło o znęcanie się, bo po kilku schodkach córka stwierdziła, że jednak chce ubrać buty, więc wróciliśmy i szybko już je ubrała. Następnym razem nie było już problemu z ubraniem butów. Jak po jakimś czasie znowu był problem z ubieraniem butów to wystarczyło pytanie, czy chce iść na boso i dziecko już grzecznie ubierało buty.
Unikam sytuacji, gdy coś każę, a one nie wiedzą dlaczego. Gdy wydaję jakieś polecenia, to najczęściej tłumaczę dlaczego mają tak zrobić, a nie inaczej. Mają prawo dyskutować ze mną, ale muszą to zrobić grzecznie. Gdy Starsza chciała iść w letniej sukience mimo, że na dworze jest zimno - pozwoliłam jej doświadczyć samej dlaczego tak nie może zrobić. Otworzyłam okno i kazałam chwilę postać przy nim. Przekonała się, że jednak warto posłuchać mamy i ubrać się cieplej.
Starsza jest w wieku, kiedy próbuje różnych odzywek w stosunku do rodziców, często są one bardzo niegrzeczne. Oczywiście dziecko ma prawo próbować, a my mamy obowiązek zareagować tak, żeby dziecko zrozumiało, że już więcej tak nie może powiedzieć do nas. Tylko jak reagować? Po tym jak dziecko źle się odezwało zawołałam je postawiłam przed sobą i stanowczym głosem, ale nie krzycząc, wytłumaczyłam, że takich odzywek nie wolno stosować wobec mamy.


W swojej pracy spotykam się z dziećmi, które w szkole i w domu mają problemy z zachowaniem - często musimy rozpoznawać zaburzenia zachowania. Jakie są przyczyny takich zachowań? Najczęściej problem leży w domu, w systemie wychowawczym, a nie w samych dzieciach. Dzieci powielają wzorce wyniesione z domu. "Skoro tata leje mamę, to ja leję kolegów". Takie dziecko nie zna innego sposobu rozwiązywania problemów. Innym problemem jest brak konsekwentnego systemu wychowawczego. Dzieci takie nigdy nie dostały kary, a czasem, żeby dobrze się zachować dostawało nagrodę rzeczową co wzmacniało materializm dzieci, a nie zachowania pozytywne. Innym błędem rodziców jest większe zwracanie uwagi na dziecko w momencie negatywnego zachowania, a nie zauważanie pozytywnych zachowań. Dziecko szuka zawsze kontaktu z rodzicem. Będzie zachowywało się tak, aby rodzic zwrócił na nie uwagę. Jeśli po negatywnym zachowaniu będą wielkie przemowy i zainteresowanie dzieckiem - to tak naprawdę dziecko będzie do tego dążyło, a nie będzie tego unikało. Dlatego trzeba pamiętać, aby po zachowaniu negatywnym dziecko dostało krótki komunikat o tym, co źle zrobiło i otrzymało karę - musimy unikać długich przemów.Natomiast po zachowaniu pozytywnym musimy pamiętać, aby dziecko zostało pochwalone, aby zwrócić na nie uwagę - jest to tzw. wzmacnianie pozytywne. Jeśli chcemy, żeby powielało zachowania pożądane musimy takie zachowania wzmacniać chwaląc je. (warto pamiętać, że przesada w każdą stronę jest zła - i chwalenie wszystkiego też jest złe, bo straci swoje znaczenie). Zauważyłam także, że dziecko z problemami z zachowaniem często nie wie jak się zachować gdy ktoś je pochwali - pochwała jest dla niego szokiem. Jednak po kilku pochwałach dziecko dąży do kolejnych i zaczyna lepiej się zachowywać, aby zdobyć uznanie dorosłych.

Jak dużo jest dzieci i ich rodziców tak wiele jest metod wychowawczych. To jak wychowujemy dzieci powinniśmy dostosować do wieku, możliwości, temperamentu dziecka oraz do możliwości, cierpliwości rodziców. Nie ma jednej złotej metody wychowawczej. Jednak warto pamiętać o kilku zasadach.
- dziecko nie jest małym dorosłym, nie będzie tyle wiedziało i umiało co my, wszystkiego musimy je nauczyć
- dziecko musi znać granice i zasady dobrego zachowania - musimy sami ich konsekwentnie przestrzegać, aby dziecko je zapamiętało
- wymagajmy odpowiednio do wieku.
- efektywniejsze jest wzmacnianie pozytywne niż negatywne.
- jasne i klarowne normy i zasady
- przejrzysty system kar i nagród


Co nieco o bezstresowym wychowaniu:
Idea ta pojawiła się już w latach 70 i 80 ubiegłego stulecia w krajach skandynawskich. Do nas dotarła prawie 20 lat później. Charakteryzuje się całkowitym zakazem karanie dzieci, nawet klapsem, a wymagania co do poprawnego zachowania się dzieci są minimalne. Według specjalistów z krajów skandynawskich brak ustalonych zasad postępowania doprowadziły do pojawienia się pokolenia egoistycznych, niezaradnych i konsumpcyjnie nastawionych do życia młodych ludzi.
Wady takiego systemu same się nasuwają:

  • brak znajomości reguł życia, niezważanie na innych dorosłych i dzieci, brak posłuszeństwa np. wobec nauczyciela;
  • wyrobienie u dziecka postawy egocentrycznej, skupienie na sobie i swoich potrzebac
  • nieumiejętność dbania i zabiegania o rzeczy ważne, dzieci wychowane bezstresowo nie potrafią cierpliwie pracować na coś, wychodzą bowiem z założenia, że wszystko im się należy i powinni to osiągnąć bez wysiłku;
  • przekonanie, że świat jest zły, ponieważ nie spełnia oczekiwań dzieci i nie daje sobą manipulować tak, jak rodzice
  • nieumiejętność radzenia sobie ze stresem.

Co nieco o metodzie "twardej ręki":
Rodzice oczekują, że maluch bez szemrania wypełni wszystkie ich polecenia i nakazy. W przeciwnym wypadku dziecko zostanie poddane karze.
Ta metoda też ma swoje wady:

  • dziecko nie uczy się niczego poza tym, że ma być posłuszne i podporządkowane silniejszemu
  • dziecko wypełnia polecenia pomimo tego, że ich nie rozumie, ponieważ boi się kary.
  • rygorystyczny porządek prowadzi u dziecka do problemów z własną samooceną
  • dziecko nie umie określić czego pragnie i potrzebuje
  • dzieci takie często kłamią i buntują się, a kiedy dorosną - uciekają
Co to są zaburzenia zachowania? 
Kryteria klasyfikacji ICD10
  • powtarzające się zachowania dyssocjalne, agresywne lub buntownicze
  • charakter zachowań należy ocenić odnosząc je do etapu rozwoju dziecka
  • zaburzenia trwają nie mniej niż 6 miesięcy
  • nie stwierdza się objawów: schizofrenii, manii, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń hiperkinetycznych ani depresji
  • najczęstsze objawy:
  1. niezwykle częste lub gwałtowne, jak na okres rozwojowy dziecka, wybuchy złości
  2. częste kłótnie z dorosłymi
  3. częste jawne sprzeciwianie się dorosłym
  4. częste, celowe działania sprawiające innym przykrość
  5. częste zrzucanie winy i odpowiedzialności za własne złe zachowanie na innych
  6. nadwrażliwość, obrażanie się
  7. częste złoszczenie się i poczucie krzywdy
  8. mściwość
  9. częste kłamstwa, niedotrzymywanie obietnic, aby uzyskać coś bez zobowiązań
  10. częste wszczynanie bójek (nie dotyczy bójek z rodzeństwem)
  11. używanie narządzi mogących zranić innych
  12. częste pozostawanie poza domem po zmierzchu, wbrew zakazom rodziców (jeśli zaczyna się przed 13rż)
  13. częste okrucieństwo fizyczne wobec innych
  14. okrucieństwo wobec zwierząt
  15. rozmyślne niszczenie przedmiotów należących do innych 
  16. rozmyślne podpalania w celu spowodowania zniszczenia
  17. kradzieże przedmiotów mających wartość, w domu lub poza domem
  18. częste wagary, rozpoczynające się przed 13rż
  19. ucieczki z domu (co najmniej dwie, lub jedna dłuższa niż na jedną noc, nie obejmuje ucieczek w celu uniknięcia kary)
  20. przestępstwa w konfrontacji z ofiarą (wymuszania, wyrywanie toreb)
  21. zmuszanie innych do zachowań seksualnych
  22. dręczenie innych
  23. włamania do mieszkań, domów lub samochodów.

Zaburzenia zachowania mogą być też takie ograniczone do środowiska rodzinnego. W grupie zaburzeń zachowania możemy też znaleźć zaburzenia opozycyjno - buntownicze, dotyczą one dzieci poniżej 10rż.
Co robić jak już nasze dziecko ma zaburzenia zachowania?
Potrzebna już jest psychoterapia indywidualna, a także psychoterapia rodzinna i treningi wychowawcze dla rodziców. Przydatne także są treningi dla nauczycieli i wychowawców.
Leczenie farmakologiczne ma małą efektywność. Pomaga tylko wyciszyć dziecko, jednak trudno jest zmienić sposób myślenia. Dlatego w takim zaburzeniu najważniejsza jest psychoterapia i działanie środowiskowe.




Bibliografia
1. http://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/bezstresowe-wychowanie-dzieci-najczestsze-bledy-rodzicow/mp97l
2. http://parenting.pl/portal/wychowanie-bezstresowe
3. Psychiatria Dzieci i Młodzieży, prof. Namysłowska